Przychód sklepu opiera się na czterech dźwigniach: ruchu, konwersji, wartości zamówienia i częstotliwości zakupów. Każdą można pociągnąć osobno, ale działają najskuteczniej wtedy, gdy pracujesz na kilku naraz. Chcąc urosnąć, większość właścicieli odruchowo dokupuje ruch - najdroższą i najsłabiej wykorzystaną z tych dźwigni. Tymczasem kierowanie ruchu do sklepu, który słabo domyka sprzedaż albo nie zatrzymuje klienta, to dolewanie wody do dziurawego wiadra. Ten dodatek pokazuje, jak działa każda z czterech dźwigni, jak rozpoznać własne wąskie gardło i w jakiej kolejności je wzmacniać, żeby rosnąć taniej i trwalej.
Dlaczego to ważne:
| Dźwignia | Co zmienia w przychodzie | Sygnał, że to Twoje wąskie gardło | Pierwszy ruch |
|---|---|---|---|
| Ruch | Liczba osób, które trafiają do sklepu | Dobrze domykasz sprzedaż i masz powracających klientów, ale wejść jest za mało, by urosnąć | Skaluj źródła, które już się zwracają, zamiast otwierać kilka nowych kanałów naraz |
| Konwersja | Odsetek odwiedzających, którzy kupują | Masz ruch, ale niewielu z niego kupuje, a koszyki są porzucane | Usuń tarcia na karcie produktu i w procesie zakupu, zanim dokupisz więcej ruchu |
| Wartość zamówienia | Średnia kwota pojedynczego zakupu | Klienci kupują, ale koszyki są małe, a marża po kosztach bardzo mała | Wprowadź zestawy, produkty komplementarne i próg darmowej dostawy |
| Częstotliwość | Jak często ten sam klient wraca po kolejny zakup | Przeważają zakupy jednorazowe, udział powracających klientów jest niski | Uruchom komunikację po zakupie i realne powody do powrotu |
Ruch dzieli się na płatny, który znika w chwili, gdy przestajesz płacić, i własny - z wyszukiwarki, wejść bezpośrednich i listy e-mailowej - który z czasem procentuje. Cel to nie „więcej wejść", lecz więcej wejść osób, które faktycznie kupują.
Poprawa konwersji podnosi wynik całego ruchu naraz, także tego, który masz za darmo. Dwa miejsca odpowiadają za większość strat: karta produktu, która ma przekonać, i proces zakupu, który nie może męczyć.